środa, 31 grudnia 2014

Aktualizacja włosów - grudzień.

 Nie miałam w tym miesiącu za bardzo czasu, żeby dodawać coś na blogu (jednak noworodki zajmują bardzo dużo czasu ;), ale do zrobienia aktualizacji się zmobilizowałam.


Moja pielęgnacja w grudniu:


Olejowanie: 
Olejek Babydream fur Mama przed każdym myciem przy najmniej na chwilę.

Mycie:
Alterra, Szampon "Orzech macadamia & Figa" (mycie skóry głowy co ok.3 dni).
Barwa Ziołowa, Szampon Brzozowy (do oczyszczania mniej więcej co czwarte mycie).
Mrs.Potter's, Balsam do włosów z aloesem, jedwabiem i białą herbatą (jako pierwsze O, nakładałam na długości). 


Odżywki/maski:

Alterra, Odżywka "Granat & Aloes" (w końcu ją wykończyłam).
Alterra, Maska "Granat & Aloes" (mniej więcej co czwarte mycie).



Na końcówki:
Garnier, Serum Goodby Damage (po każdym myciu i w razie potrzeby).


Wcierki:

Gloria, Woda brzozowa  (codziennie).

Właściwie w mojej pielęgnacji niewiele się zmieniło, ale z powodu braku czasu nie trzymałam masek na głowie przez godzinę, cały dzień/noc chodzę w koczku (bo tak jest najwygodniej), czasem nawet zapominałam się uczesać i myję włosy mniej wiecej co 3 dni (metodą OMO). Staram się codziennie wcierać wodę brzozową i nawet widze efekty.

Moje włosy w tym miesiacu były dla mnie dość łaskawe. Byćmoże dlatego, że ciągle są związane i właściwie się nie niszczą. Są gładkie, przyjemne w dotyku. Końce ciągle suche i puszące się, ale tego problemu pozbędę się chyba dopiero dzięki nożyczkom (ale jeszcze trochę pohoduję).

A tak wygladają (na zdjęciu po jednym uzyciu odżywki Garnier, Awokado&Masło karite)