poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Aktualizacja włosów - kwiecień.

Wtym miesiącu moje włosy były dla mnie łaskawe. Prezentują się dosyć dobrze, nie puszą się tak bardzo jak kiedyś. Kilka razy udało mi się je nakręcić bez użycia ciepła i wyszło nawet fajnie. W końcu kupiłam sobie porządną suszarkę (napiszę coś o niej w oddzielnym poście). Do odżywki/maski właściwie za każdym razem dodawałam miód, glicerynę i mąkę ziemniaczaną (moim włosom bardzo się to podoba :)

Bardzo dobrze zrobiło moim włosom podcięcie końcówek. Jeszcze nie wszystkich suchych końców się pozbyłam (została mi jeszcze wierzchnia warstwa, cieniowana), ale z czasem je też obetnę.

Na razie hoduję ;)

Przez pół miesiąca wcierałam w skalp Joannę Rzepę. 

Moje włosy mają obecnie 64cm ( znów przyrost +2cm).

Plany na maj: 
- żadnych wcierek (dam trochę skórze odpocząć), chyba, że aloes od czasu do czasu
- picie oleju lnianego (1 łyżka dziennie)
- ograniczenie kupowania kosmetyków (troszkę mi rzeczy przybyło na wiosnę, o czym napiszę w oddzielnym poście)

Moja pielęgnacja w tym miesiącu:
Olejowanie: 
Olej kokosowy (na sucho i na emulsję).
Oliwa z oliwek (dodawana do maski).

Mycie: 
  Green Pharmacy, Szampon do włosów osłabionych i zniszczonych "Rumianek Lekarski" (mycie skóry głowy co ok.3-4 dni) - w końcu go wykończyłam.
Barwa Ziołowa, Szampon Brzozowy (do oczyszczania mniej więcej co czwarte mycie). 
Mrs.Potter's, Balsam do włosów z melisą i wit.A,E,F. 

Odżywki/maski:

Lorys, Krem nawilżający do włosów (wykończony).
Ziaja, Maska intensywne wygładzenie (po myciu i czasem jako b/s).
Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych. 


Na końcówki:

Cece of sweden, Serum z olejkiem arganowym.
Olej kokosowy. Olej jojoba. 


Wcierki:

Joanna, Rzepa, Kuracja wzmacniająca (codziennie, wykończona w połowie miesiąca).

Inne:

Gliceryna, miód, mąka ziemniaczana.

A oto moje włosy z samego rana:


P.S. Tego posta pisałam w aplikacji na ipada. Trochę kiepsko się pisze, ale łatwiej mi coś na szybko sklecić, niż uruchamiać komputer. Możliwe, że po opublikowaniu za jakiś czas będę musiała zrobić edycję.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Nakręćmy się na wiosnę #4

Po raz kolejny dałam szansę nawilżanym chusteczkom.

Tym razem użyłam tylko trzech sztuk, z czego jedną związałam na czubku głowy.

Wyszło tak:

Nie było najgorzej, nie zrobił mi się taki straszny pudel jak poprzednim razem, ale zdecydowanie nie jest to moja ulubiona metoda kręcenia i nie wiem, czy jeszcze z niej kiedyś skorzystam.

czwartek, 2 kwietnia 2015

Nakręćmy się na wiosnę #3

Kolejna próba nakręcania.

Tym razem spróbowałam metody opisanej tutaj.

Włosy po umyciu i wysuszeniu suszarką zaplotłam tak jak na filmiku. Rano po rozplątaniu wgniotłam we włosy trochę żelu aloesowego.

Nie wyszły mi takie ładne fale, jak dziewczynie z filmiku (bo niestety nie mam takich niesamowitych włosów), ale jestem całkiem zadowolona z efektu (nakręcałam jeszcze przed podcięciem końcówek).





Całkiem, całkiem =)

A ja wy uważacie?