poniedziałek, 30 listopada 2015

Aktualizacja włosów - listopad. Podsumowanie jesiennej akcjizapuszczania.

 W tym miesiącu miałam plan znów trochę bardziej zadbać o włosy, ale wyszło jak zwykle. Prawie zapomniałam co to jest olejowanie, kilka razy poszłam spać z mokrymi włosami i w końcu moje ostatnie zaniedbanie dało o sobie znać w postacie puchu i strasznej suchości końcówek (od jakiegoś czasu chodzi za mną podcięcie końców, ale czekałam na zakończenie akcji zapuszczania). Wypadanie nadal spore, ale pojawiło się dużo babyhair :)
Ale żeby nie było, że cały miesiąc został stracony, to nauczyłam się robić warkocza z 4 pasm i kłosa (również dobieranego =).


Podsumowanie jesiennego zapuszczania:
Listopad 73,5 cm (+1,5 cm) - wcierka Jantar codziennie przez 3 tyg, kapsułki Revalid 3xdziennie.
Październik 72 cm(+1 cm) - wcierka Seboradin po każdym myciu, kapsułki Vitalsss Skrzyp Optima 1xdzienie.
Wrzesień 68 do  71cm (+3 cm) - przed każdym myciem olejek Dabur Amla, wcierka Seboradin po każdym myciu, kapsułki Vitalsss Skrzyp Optima 1xdziennie.
Suma: +5,5 cm (całkiem niezły wynik =)

A oto zdjęcia porównawcze - pierwsze z początku września, drugie koniec listopada (niestety różny kąt i światło, i miejsce, i ubranie, i w ogóle, i nic się nic się nie da porównać).




Moja pielęgnacja w listopadzie:


Olejowanie: 
Olej kokosowy (raz).
Olej z pestek winogron (raz).


Mycie:
Szampon Alterra, Morela i pszenica (wykończony).
Yves Rocher, Szampon zwiększający objętość włosów.

Odżywki/maski:
Kallos Keratin.
Bingo Spa, Maska z glinką ghassoul.
Garnier Oil Repair.
Odżywka do włosów z naturalną wodą różaną. (możecie poczytać o niej tutaj).


Na końcówki:
Green Pharmacy, Jedwab w płynie (wykończony).
Biosilk, Maracuia Oil.

Wcierki:
Jantar (codziennie przez 3 tyg.).


Inne:
Kapsułki Revalid (3xdziennie)




A jak Wam minął listopad? Szykujecie się już na Święta?